Kilka dni temu następca Lamborghini Gallardo nadal testowany był na torze Nürburgring. Samochód nadal skrywał się pod warstwą folii maskującej, więc ciężko jednoznacznie potwierdzić jego wygląd. Możliwe, że pomoże nam w tym poniższy rendering.
Motoryzacyjny półświatek niecierpliwie czeka na następcę Gallardo. Niektórzy sądzili, iż jego prezentacja nastąpi już podczas salonu w Genewie. Niestety tak się nie stało. Dziś wiemy, iż Cabrera otrzyma ten sam 5,2-litrowy silnik V10 co w przypadku Gallardo, wzmocniony jednak do 600 KM. Więcej jest zagadek, nie tylko w kwestii wizualnej. Tak naprawdę nawet nazwa nie została jeszcze potwierdzona.

